klocki hamulcowe brembo
T-10 [ZSRR] - Pancerni.net T-10 [ZSRR] - Pancerni.net
Pancerni.net
wtorek, 26 wrzesień 2017
Start arrow Czołgi arrow T-10 [ZSRR]
T-10 [ZSRR] PDF E-mail
ImageObiekt 730 (nazwa wojskowa IS-8- później zmieniona na T-10) do wyposażenia wojsk rozpoczęto wprowadzać w 1954 r. Ogólna kompozycja czołgu była T-10 pierwszej serii, standardowa, kształty opancerzenia powtarzały koncepcję IS-3.
W kadłubie najgrubsze przednie płyty formowały, w ogólnym zarysie "nos szczupaka"; w przekroju poprzecznym górną część ścian bocznych rozchylono do góry uzyskując możliwość ustawienia wieży o dużej średnicy.
W kadłubie T-10 te boczne ściany wykonano z jednolitych, giętych płyt, bardziej wytrzymałych od spawanych, dwuczęściowych trudniejszych technologicznie do wykonania lecz za to odporniejszych na uderzenia pocisków.
Grubość pancerza kadłuba T-10 nie uległa zwiększeniu w porównaniu z IS-3, a nawet uległa zmniejszeniu; (dotyczyło to właśnie owych płyt bocznych). Podobnie było z wieżą, również opływową, wykonywaną jako odlew o grubości przodu sięgającej 200 mm (w IS-3 wynosiła ona 250 mm).
Moc silnika W-12 w wersji W-12-5 użytego jako główne źródło napędu w T-10, zwiększono przez doładowanie do 515 kW 700 KM.
Zrezygnowano z tradycyjnego wentylatora w układzie chłodzenia, pochłaniającego znaczny procent mocy silnika i w to miejsce astosowano system eżekcyjny wykorzystujący wylotowe gazy spalinowe do wymuszenia obiegu powietrza chłodzącego.
W układzie przeniesienia mocy odstąpiono od równie tradycyjnego i ciężkiego sprzęgła głównego. Całość mechanizmów transmisji zblokowano w jednym zespole łączącym w sobie 8-przekładniową skrzynię biegów, mechanizmy skrętu typu ZK oraz dwustopniowe planetarne przekładnie boczne.
Mimo tych wszystkich zabiegów nie udało się uniknąć wydłużenia kadłuba tak, że mechanizm gąsienicowy należało powiększyć o jedną parę kół jezdnych.
W podwoziu wykorzystano typowe stalowe koła jezdne bez amortyzacji oraz metalowe gąsienice z otwartymi sworzniami, ale w zawieszeniu zaszły istotne zmiany.
Zamiast jednolitych, przebiegających przez całą szerokość kadłuba wałków skrętnych użyto znacznie krótszych wałków "wiązkowych" (po 7 w każdym komplecie) sięgających tylko do połowy szerokości kadłuba co umożliwiło ich symetryczne (bez przesunięcia) umieszczenie. W wahacze pierwszej, drugiej i ostatniej pary kół jezdnych wbudowano tłokowe amortyzatory dwustronnego działania.
Zasadnicze uzbrojenie czołgu w tym modelu pozostało niemal bez zmian, jeżeli nie liczyć elektromechanicznego poruszanego silnikiem elektrycznym urządzenia dosyłającego pocisk i łuskę do komory nabojowej (ruchome korytko na płozach), co ułatwiło nieco pracę ładowniczego i umożliwiło zwiększenie (teoretyczne) szybkostrzelności do 3-4 strzałów na minutę. W systemie kierowania ogniem zastosowano zdwojony mechanizm podniesienia armaty (ręczny i elektryczny) oraz zautomatyzowany pulpit naprowadzania TAEN-1 z elektromechanicznymi wzmacniaczami naprowadzania armaty w pionie i poziomie. Usprawniając tym samym warunki pracy dowódcy i celowniczego. Otrzymał on ulepszony celownik teleskopowy TSz-2-27, a dowódca przyrząd obserwacyjny TPKU. W przedziale silnikowo-transmisyjnym montowano automatyczny system przeciwpożarowy, działający po przekroczeniu pewnej granicy temperatury lub pojawienia się płomieni.
ImageDla osłonięcia wozu w razie konieczności wykorzystywano duże świece dymne BDSz-5. W ogólnym efekcie masa czołgu sięgnęła 50 ton i mimo zwiększenia mocy jednostkowej do 10,3 kWlt (14 KM/t), wóz nie osiągał większej prędkości mak. niż 42 km/h, co nie było wartością sytasfakcjonującą. zwiększył się natomiast, i to niemal dwukrotnie, zasięg działania czołgu.
Produkcja seryjna oryginalnego modelu T-10 nie trwała zbyt długo. Po dwu i pół latach został opracowany i wdrożony ulepszony model T-10A.
Od poprzedniej wersji różnił się przede wszystkim nowocześniejszą armatą D-25TA ze stabilizatorem w płaszczyęnie pionowej PUOT; ponadto lufę wyposażono w urządzenie eżekcyjne (przedmuchiwacz) oczyszczające przewód z gazów prochowych po wystrzale. Dla ułatwienia ładowniczemu pracy, a także zwiększenia szybkostrzelności opracowano elektrycznie napędzane urządzenie dosyłające pocisk i ładunek miotający do komory nabojwej. Ulepszone zostały mechanizmy podniesienia armaty, a także zamek, w ktbrym zastosowano gaiwanomechaniczny spust iglicy.
W tej wersji czołgu uległy też udoskonaleniu przyrządy celownicze i abserwacyjne. Zamiast celownika TSz-2-27 zamontowano optyczno-żyroskopowy celownik peryskopowy TPS-1 i dublujący go celownik teleskopowy TUP. Mechanika-kierowcę wyposażono w przyrząd obserwacyjny TWN-1 umożliwiający prowadzenie czołgu w nocy, a także żyropółkompas GPK-48 ułatwiający nawigację i orientację w terenie w warunkach ograniczonej widzialności. Wszystkie te ulepszenia spowodowały konieczność zmiany konstrukcji wieży czołgu a także osłony pancernej (tzw. maski) jarzma armaty. T-10A został przyjęty do uzbrojenia i zatwierdzony do produkcji w maju 195ó roku . W kolejnym modelu nazwanym T-10B montownao ulepszony stabilizator działający już w dwóch płaszczyznach, a także nowy celownik T-2S-29-14. W ciągu następnego roku opracował jeszcze nowszy model czołgu nazwany T-10M (według oznaczeń fabrycznych znany jako Obiekt 272). Ten model czołgu wyposażono w zupełnie nową armatę kalibru 122 znaną jako M-62T2 Armata o lufie dłuższej od konstrukcji Pietrowa i zakończona charakterystycznym, szczelinowym hamulcem wylotowym, znamionowała się większą siłą ognia i większą blisko o 20% zdolnością przebicia pancerza. Opracowano dla niej ulepszone wzory pocisków - odłamkowo-burzący OF-472 o masie 27,3 kg i prędkości początkowej 800 m/s oraz przeciwpancerny z czepcem balistycznym BR -472 o masie 25,1 kg i prędkości początkowej 905 mls. Kompletne naboje ważyły odpowiednio 45,96 oraz 47,76 kg.
W armacie M-62-T2 zastosowano stabilizator Liweń, działający w dwóch płaszczyznach, a przyrządy celownicze dowódcy i celowniczego pozwalały na prowadzenie celnego ognia na dystansie do 4000 m w dzień oraz do 1150 m w nocy lub warunkach utrudnionej widzialności. Z armatą M-62-T2 sprzężony był teraz nie wkm DSzK, lecz 14,5 mm wkm KPWT o charakterystyce balistycznej bardziej zbliżonej do charakterystyki armaty, co pozwalało na użycie wkm nie tylko do niszczenia siły żywej i lekko opancerzonych celów na odległościach do 2000 m, ale także, przy użyciu pocisków świetlnych, do początkowego wstrzeliwania się w cele zasadnicze (czołgi przeciwnika); miało to istotne znaczenie, bowiem zapas amunicji działowej przewożonej w czołgu nie był zbyt duży.


Google Ads
Wiadomości Wprost
Tani hosting
Profesjonalny hosting
Serwery dedykowane
Servery VPS
Tani hosting www

Google PageRank™

© 2008 Zechmann for Pancerni.net. All rights reserved.